O zbliżaniu się tego święta świadczą zawsze powiewające flagi na urzędach, wzdłuż ulic. Dzisiaj szczególnie pustych ulic. Mniej mamy czasu na zadumę nad wagą tego aktu i jego znaczenia w historii.
Uroczystości w Sanoku z okazji rocznicy [ zdjęcie pochodzi z portalu esanok.pl]
Warto przypomnieć, że Konstytucja przyjęta przez Sejm Rzeczypospolitej (nazwany później Wielkim) w dniu 3 maja 1791 roku w Warszawie była pierwszą w Europie i drugą w świecie nowoczesną konstytucją. Tradycją jest uroczyście odprawiana msza w kościele farnym. opisuje ją przywoływany na naszym blogu parokrotnie Stefan Stefański. Historyk zwraca uwagę na pochód mieszkańców oraz zbiórkę, jaka prowadzono na rzecz Towarzystwa Szkoły Ludowej. Od 1900 roku zbiórka była organizowana corocznie w rocznicę uchwalenia Konstytucji. Podstawą istnienia daru było hasło „po groszu, lecz wszyscy". Fundusz na tak zwany Dar Narodowy 3 Maja został świetnie wykorzystany- powstawały biblioteki, szkoły wiejskie, które wyposażano w przybory i pomoce.Trwały ślad działalności TSL w Sanoku to powstałe biblioteki w Bażanówce, Bykowcach, Dąbrówce Polskiej, Czerteżu, Jurowcach, Lisznej, Mrzygłodzie, Nadolanach, Jędruszkowicach, Pisarowcach i wielu innych wsiach. Oprócz tego powstawały świetlice wiejskie a sanocki oddział wspierał tez remonty kościołów.Cele podobny jaki przyświecał twórcom Sejmu Wielkiego, a mianowicie podnoszenie poziomu kultury i oświaty.
Tablica pamiątkowa upamiętniająca trzech żołnierzy NSZ ( Henryk Książek , Władysław Kudlik , Władysław Skwarc ) straconych w egzekucjach w mieście 24 maja i 4 czerwca 1946. Pamięci żołnierzy antykomunistycznego oddziału partyzanckiego Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Antoniego Żubryda, straconych przez komunistycznych oprawców w publicznych egzekucjach: chor. Henryka Książka powieszonego 4.VI.1946 r. na sanockim rynku oraz Władysława Kudlika i Władysława Skwarca powieszonych 24.V.1946 r. na sanockim stadionie. 4 czerwca 2014 r. Sanoczanie . Została umieszczona na fasadzie kamienicy przy ulicy Rynek 20 przylegającej do kościoła Franciszkanów.
Zdzisław Beksiński, którego malarstwo jawi nam się jako tajemnicze i mroczne to jednak w gruncie rzeczy artysta z poczuciem humoru, miłośnik fast food. Dlatego podjęliśmy się nie lada zadania na fakultecie, aby z humorem, ale i taktem pobawić się w grafików komputerowych. Efekty poniżej....
Komentarze
Prześlij komentarz